Nocne niebo nie wymaga specjalistycznego sprzętu. Najłatwiej zacząć od Księżyca, którego fazy i położenie zmieniają się z wieczoru na wieczór. Jasne planety również można zobaczyć gołym okiem: przypominają mocne punkty światła, które zwykle migoczą mniej niż gwiazdy.
Przed obserwacją warto odsunąć się od bezpośredniego światła lamp i dać oczom około kilkunastu minut na przyzwyczajenie do ciemności. Pomaga też znalezienie szerokiego widoku na horyzont. Nie trzeba od razu rozpoznawać wszystkich gwiazdozbiorów — wystarczy wybrać jeden jasny obiekt i stopniowo poznawać jego otoczenie.
W mieście nadal można obserwować Księżyc, najjaśniejsze planety i część gwiazd. Poza miastem pojawia się znacznie więcej słabszych punktów, a przy dobrych warunkach widoczna staje się delikatna poświata Drogi Mlecznej. Najważniejsze są bezchmurne niebo, cierpliwość i ciekawość.
Planetki pokazują kosmos w formie zabawy, ale każdy obiekt ma swój odpowiednik na prawdziwym niebie. Po rozgrywce warto więc spojrzeć w górę i sprawdzić, który z nich można odnaleźć tego wieczoru.

